Masz kredyt frankowy w dawnym Getin Banku i zastanawiasz się, czy po upadłości banku nadal można skutecznie walczyć o unieważnienie umowy albo odzyskanie wpłat? Najnowsze wiadomości dotyczące frankowiczów z Getin Banku pokazują, że sprawy weszły w bardziej złożoną fazę, w której ogromne znaczenie mają syndyk, zgłoszenie wierzytelności, potrącenie oraz terminy procesowe. Poniżej wyjaśniam, co zmieniło się w 2026 roku i jakie działania mają dziś największy sens.
Najważniejsze informacje dla kredytobiorców Getin Banku
- Getin Noble Bank pozostaje w upadłości, a portfel kredytów frankowych nie został przeniesiony do VeloBanku.
- Pierwsza częściowa lista wierzytelności z 31 marca 2026 roku nie obejmowała jeszcze kredytobiorców objętych programami ugód.
- Minister Sprawiedliwości zawiesił 4 maja 2026 roku licencję syndyka, ale decyzja nie oznacza automatycznego zakończenia wszystkich postępowań.
- Uchwała Sądu Najwyższego dotycząca potrącenia zwiększa znaczenie terminowego zgłaszania roszczeń i prawidłowej strategii procesowej.
- Nie wolno samodzielnie przerywać spłaty rat bez analizy umowy, zabezpieczenia sądowego albo indywidualnej porady prawnej.

Co dziś naprawdę dzieje się z Getin Noble Bankiem
Najpierw trzeba uporządkować nazwy. Popularne określenie Getin Bank odnosi się do bankowości detalicznej prowadzonej przez Getin Noble Bank, który od 20 lipca 2023 roku znajduje się w stanie upadłości. Wcześniej, 30 września 2022 roku, rozpoczęła się jego przymusowa restrukturyzacja.
Do VeloBanku przeniesiono zasadniczą część działalności, ale kredyty frankowe oraz związane z nimi roszczenia pozostały w Getin Noble Banku. To właśnie dlatego klienci z kredytami w CHF nie prowadzą dziś typowego sporu z działającym bankiem, lecz z syndykiem masy upadłości.
Ta różnica ma praktyczne konsekwencje. Wygranie procesu może doprowadzić do stwierdzenia nieważności umowy, ale wypłata pieniędzy zależy dodatkowo od zasad postępowania upadłościowego i środków dostępnych w masie upadłości. Sam prawomocny wyrok nie zawsze oznacza więc szybki przelew.
Pierwsza lista wierzytelności nie była listą frankowiczów
31 marca 2026 roku syndyk przekazał sędziemu-komisarzowi pierwszą częściową listę wierzytelności. Obejmowała ona przede wszystkim wierzycieli niebędących kredytobiorcami, których roszczenia nie były związane z trwającymi lub planowanymi programami ugód.
Jeżeli frankowicz nie znalazł się na tej liście, nie oznacza to automatycznie odmowy uznania roszczenia. Lista częściowa nie obejmuje wszystkich wierzycieli. Trzeba jednak sprawdzać informacje w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, ponieważ właśnie tam pojawiają się obwieszczenia i terminy dotyczące postępowania.
Zawieszenie licencji syndyka nie kończy sporów
4 maja 2026 roku Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o zawieszeniu praw wynikających z licencji doradcy restrukturyzacyjnego Marcina Kubiczka. W komunikacie wskazano między innymi na nieprawidłowości dotyczące wydatków oraz czynności procesowych w sprawach przeciwko frankowiczom.
Najważniejsze dla kredytobiorców jest to, że zawieszenie licencji nie przesądza jeszcze o ostatecznym cofnięciu licencji ani o wyniku indywidualnego procesu. Dalsze decyzje organizacyjne powinien podejmować właściwy sąd upadłościowy. Nie traktowałbym więc samej informacji o zmianie statusu syndyka jako równoznacznej z wygraną lub przyspieszeniem konkretnej sprawy.
Ministerstwo Sprawiedliwości informowało również o realizacji zaleceń po kontroli nadzoru nad postępowaniem upadłościowym. To ważna wiadomość systemowa, ale dla pojedynczego kredytobiorcy nadal najważniejsze są akta jego sprawy, terminy i sposób zgłoszenia roszczeń.
Jak upadłość wpływa na proces o unieważnienie kredytu
Upadłość banku nie powoduje automatycznego unieważnienia umowy kredytowej. Nie sprawia też, że kredytobiorca może bez konsekwencji przestać płacić raty. Rzecznik Finansowy wskazuje, że samo ogłoszenie upadłości nie zwalnia z obowiązku spłaty wynikającego z umowy.
Inaczej wygląda sytuacja osoby, która ma już korzystny wyrok, inaczej kredytobiorcy będącego w trakcie procesu, a jeszcze inaczej kogoś, kto dopiero rozważa pozew. Każdy z tych wariantów wymaga osobnej analizy, ponieważ upadłość wpływa zarówno na postępowanie sądowe, jak i na możliwość późniejszego odzyskania pieniędzy.
Trwający proces
Jeżeli sprawa już się toczy, sąd może ją zawiesić, gdy dotyczy majątku wchodzącego do masy upadłości. W praktyce wiele zależy od tego, czy powództwo obejmuje wyłącznie ustalenie nieważności umowy, czy także zapłatę konkretnej kwoty.
Nie należy samodzielnie wycofywać pozwu ani zakładać, że zawieszenie oznacza przegraną. Trzeba sprawdzić, czy sąd wezwał do określonej czynności, czy roszczenie zostało zgłoszone w postępowaniu upadłościowym i jaki jest status sprawy w aktach.
Prawomocny wyrok i niewypłacone pieniądze
Jeżeli bank nie wykonał prawomocnego wyroku, wierzytelność wobec upadłego banku co do zasady trzeba zgłosić w KRZ. Egzekucja z majątku objętego masą upadłości jest ograniczona, a wcześniej wszczęte postępowanie może zostać zawieszone lub umorzone po uprawomocnieniu się postanowienia o upadłości.
To jeden z najbardziej frustrujących elementów spraw Getinu. Wygrana procesowa i realne odzyskanie pieniędzy to dziś dwa powiązane, ale odrębne etapy. Dlatego po wyroku nie wolno odkładać na później formalności związanych ze zgłoszeniem wierzytelności.
Przeczytaj również: Nieważny kredyt a zasada dwóch kondykcji - jak się rozliczyć
Osoba, która dopiero chce pozwać bank
Pozew nadal może mieć sens, zwłaszcza gdy analiza umowy wskazuje na klauzule przeliczeniowe, brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym albo inne nieprawidłowości. Trzeba jednak uwzględnić, że po drugiej stronie występuje syndyk, a postępowanie może być bardziej czasochłonne niż proces przeciwko działającemu bankowi.
Przed podjęciem decyzji sprawdziłbym trzy rzeczy: sumę dotychczasowych wpłat, wysokość wypłaconego kapitału oraz to, czy bank lub syndyk kierował już wobec kredytobiorcy własne roszczenia. Te dane często decydują o tym, czy głównym celem powinno być unieważnienie umowy, potrącenie, ugoda czy połączenie kilku działań.
Uchwała Sądu Najwyższego zmieniła znaczenie potrącenia
Jedną z najważniejszych wiadomości w 2026 roku jest uchwała Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 38/25. Dotyczyła ona sytuacji, w której syndyk domagał się od kredytobiorcy zwrotu kapitału, a kredytobiorca miał własne roszczenia wynikające z nieważnej umowy.
Potrącenie polega na rozliczeniu wzajemnych należności. Przykładowo, jeśli bank wypłacił 400 tysięcy złotych, a kredytobiorca wpłacił już 300 tysięcy złotych, odpowiednio złożone potrącenie może ograniczyć kwotę faktycznie dochodzoną przez jedną ze stron. To tylko uproszczony przykład, ponieważ w konkretnej sprawie znaczenie mają także odsetki, wymagalność roszczeń i dokumenty.
Sąd Najwyższy wskazał, że niedochowanie terminu przewidzianego w prawie upadłościowym może prowadzić do utraty prawa do potrącenia. Jeżeli potrącenie zostało zgłoszone prawidłowo i w terminie, postępowanie przeciwko kredytobiorcy może zostać zawieszone do czasu rozstrzygnięcia kwestii w postępowaniu upadłościowym.
Wniosek jest bardzo praktyczny. Osoba pozwana przez syndyka nie powinna ograniczać się do argumentu, że umowa była nieważna. Trzeba sprawdzić, czy zgłoszono własną wierzytelność, czy złożono oświadczenie o potrąceniu i czy nastąpiło to w sposób, który sąd może uznać za skuteczny.
Właśnie tutaj najłatwiej o kosztowny błąd. Samo zgłoszenie wierzytelności nie zawsze zastępuje oświadczenie o potrąceniu. Nie zakładałbym też, że sąd samodzielnie uzupełni brakujące czynności za kredytobiorcę.
Ugoda z syndykiem czy dalsza walka w sądzie
W 2026 roku część kredytobiorców otrzymuje propozycje ugodowego zakończenia sporu. Na portalu Getin Noble Banku pojawiła się także instrukcja dotycząca umorzenia postępowania wywołanego zgłoszeniem wierzytelności po zawarciu ugody z syndykiem.
Ugoda może być atrakcyjna dla osoby, która chce zamknąć wieloletni konflikt i zna dokładnie kwotę, którą otrzyma albo którą przestanie być winna. Nie jest jednak rozwiązaniem automatycznie korzystnym dla każdego. Przed podpisaniem trzeba sprawdzić, czy dokument obejmuje nieważność umowy, rozliczenie wpłat, kapitał, odsetki, koszty procesu, wykreślenie hipoteki i zrzeczenie się dalszych roszczeń.
| Rozwiązanie | Największa korzyść | Największe ryzyko |
|---|---|---|
| Ugoda z syndykiem | Szybsze i bardziej przewidywalne zamknięcie sporu | Możliwe zrzeczenie się części roszczeń i dalszych żądań |
| Dalszy proces | Szansa na pełne rozliczenie nieważnej umowy | Dłuższe postępowanie, koszty i niepewność wypłaty z masy upadłości |
| Brak działania | Brak natychmiastowych kosztów | Ryzyko przegapienia terminu, pozwu o kapitał lub utraty możliwości potrącenia |
Ja nie podejmowałbym decyzji wyłącznie na podstawie procentu umorzenia albo hasła o szybkiej spłacie. Najpierw porównałbym propozycję z możliwą wartością roszczeń, a potem sprawdził, co dokładnie znika po podpisaniu ugody. Czasem pewne zakończenie jest rozsądniejsze niż wieloletni proces, ale czasem ugoda za wcześnie zamyka drogę do znacznie korzystniejszego rozliczenia.
Co frankowicz z Getinu powinien zrobić teraz
Najbezpieczniejsze podejście zaczyna się od uporządkowania dokumentów, a nie od podpisania pierwszego pisma. Przygotowałbym umowę, aneksy, historię spłat, zaświadczenie o wpłatach, korespondencję z bankiem, pozew, wyroki i wszystkie pisma od syndyka.
- Ustal status sprawy w sądzie i w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
- Sprawdź, czy zgłoszono wierzytelność wobec masy upadłości i czy otrzymano potwierdzenie.
- Zweryfikuj potrącenie, szczególnie jeżeli syndyk domaga się zwrotu kapitału.
- Nie przerywaj spłaty rat bez wyraźnej podstawy prawnej, postanowienia sądu lub indywidualnej analizy.
- Przeczytaj ugodę punkt po punkcie, zwracając uwagę na zrzeczenie się roszczeń i los hipoteki.
- Zapisz wszystkie terminy, ponieważ pisma w KRZ i sądzie mogą wymagać szybkiej reakcji.
Jeśli nie masz prawnika, najważniejsze pytania powinny dotyczyć nie tylko szans na nieważność umowy. Zapytaj również o możliwą wypłatę z masy upadłości, potrącenie, roszczenia syndyka i skutki podatkowe proponowanego porozumienia.
Nie ignorowałbym też korespondencji kierowanej na stary adres. W postępowaniu upadłościowym liczy się prawidłowe doręczenie, a brak reakcji może utrudnić późniejsze podważenie niekorzystnego stanowiska.
Najważniejsza decyzja dotyczy dziś nie tylko nieważności umowy
Stan na sierpień 2026 roku jest jasny w jednym punkcie. Frankowicze Getin Banku nadal mogą dochodzić swoich praw, ale muszą działać w realiach upadłości, a nie według schematu stosowanego przy zwykłym procesie z aktywnym bankiem.
Największą różnicę robi dziś pilnowanie terminów, prawidłowe zgłoszenie wierzytelności i analiza potrącenia. Dopiero na tym tle warto porównywać ugodę z dalszym procesem. Sama informacja o zawieszeniu licencji syndyka nie rozwiązuje problemu, podobnie jak korzystny wyrok nie gwarantuje natychmiastowej wypłaty.
Moja praktyczna rada jest prosta: zbierz dokumenty, sprawdź status w KRZ, nie podpisuj ugody pod presją i nie wstrzymuj rat bez indywidualnej podstawy. W sprawach Getin Noble Banku szczegóły proceduralne potrafią mieć większe znaczenie niż najbardziej optymistyczne nagłówki.